Leonetta vs Leonara
piątek, 6 września 2013
Rozdział 30 "Nie mogę pani pomóc"
~Diego~Krok po kroku dochodziłem do rynku. Widząc pełno dzieci i młodych ludzi którzy żebrzą o jedzenie od razu postanowiłem im pomóc. Podszedłem do jednego dziecka, ale ono tylko wyłożyło rękę. Włożyłem rękę do kieszeni, i wyciągnąłem ostatnie 10 zł. Położyłem na rękę dziecka pieniądze, ale ono wybuchło śmiechem.
- Frajer- powiedziało francuskim akcentem.
Chyba źle zrobiłem dając temu chłopcu pieniądze. Uciekło i ukradło. To tylko 10 zł. Podążając za ludźmi doszedłem do małej kamieniczki. Jakaś kobieta prosiła o pomoc.
- Przepraszam bardzo, mogłabym trochę pieniędzy?- zapytała pokazując koszyczek w którym było 5 zł.
- Niestety nie mam pieniędzy. Nie mogę pani pomóc.- odszedłem.
Pośród tych wszystkich ludzi zobaczyłem Violettę.
- Witaj- przytuliłem ją.
- Hej. Mam zaplanowaną zemstę na Leonie i Francescę- wytłumaczyła mi wszystko. Na czym to będzie polegało i jak to będzie wyglądało.
- Dobrze. Tylko moja kuzynka nie chcę się w to mieszać. Nie jest tutaj ze mną.
- Znajdziemy kogoś- stwierdziła.
------------------------------------
Jest coś. Krótkie ale niestety mam nauke
+ inne blogi. Przepraszam was.
Następny rozdział będzie w sobotę, więc
możecie się spodziewać, że będzie długi.
♥/T;*
czwartek, 5 września 2013
Leonetta Vs. Diegoletta
Pojedynek. Głosowanie!
Które bardziej się podoba?
I które bardziej zasługuję na głosa?
To zależy od was. Każdy głos się liczy.
I mówię że w sobotę ogłoszę konkurs ;P
Strasznie mi przykro!
dzisiaj ani jutro rozdziału. Szkoła się zaczęła.
Mam dużo na głowie. I nie dam sobie rady z
tym wszystkim. Mam 6 blogów i nie daje
rady -.- Przepraszam was, bo będziecie
czekali więcej na rozdzział. Jeżeli naprawdę
go chcecie piszcie do Ulvien albo Werkossa.
Ja do tego tygodnia raczej nie napiszę rozdziału.
środa, 4 września 2013
Rozdział 29 [2/2] "Zemsta"
~Vilu~
Jak on mógł mi to zrobić? Byłam mu wierna, a on zdradza mnie z moją najlepszą przyjaciółką. Zanim wrócę do Buenos Aires, chcę się na nim zemścić. Poczuję ból, z którym ja teraz muszę żyć. Nie wybaczę mu, ale też nie zostawię. Chcę się na nim odegrać. I na Fran też. Zemsta to jedyny sposób aby pokazać mu jaki jest zakłamany. Zadzwoniłam do Diego.
- Hej Violetta!
- Cześć. Mam do ciebie sprawę- opowiedziałam mu o jego zdradzie i o tym że chcę się zemścić.
- To dobry pomysł. Leon musi dostać za swoje. Jackie chętnie pomoże nam w tej szopce.
- A mógłbyś przyjechać do Polski?
- Tak, zawsze chciałem tam pojechać. Spotkajmy się w Poznaniu, na rynku.
- Dobra.
Wychodziłam właśnie z wynajętego mieszkania i wpadłam na jakąś dziewczynę, która chyba mnie nie rozpoznała.
- Przepraszam- powiedziała.
- Nic nie szkodzi. Jak masz na imię?
- Kinga. Mieszkam w mieszkaniu obok. Długo już tu mieszkam.
- Ja przyjechałam tu na miesiąc.
Przyjrzała sie mnie i zaczęła krzyczeć. Chyba się zorientowała kim jestem.
- Ty jesteś Violetta! Grasz w serialu!
- Tak, zgadłaś- szepnęłam- Ale cicho bo nie chcę zeby ktoś sie dowiedziałam kim jestem. To będzie nasza tajemnica ok?
- Nom- przytuliła mnie.
- Chyba jest trochę za dużo czułości- odsunęłam ją- Muszę już iść- schodziłam powoli ze schodów machając do tej dziewczynki.
- Pa!- krzyknęła do mnie.
Wyszłam z klatki i założyłam kaptur.
- Violetta?- szepnęła do mnie jakaś dziewczyna- Mam na imię Majka.
- OK, możesz mnie przytulić ale nie duś!
- Spoko!- mała mnie przytuliła i spytała się:
- Gdzie LEON?
- Oh, przepraszam ale nie mam humoru żeby o nim gadać.
- Ok, rozumiem! Musimy się kiedyś umówić. Wiesz: ja, ty. ^^
- Dobra, ale nie mów nikomu że mnie widziałaś- szepnęłam jeszcze ciszej.
Ruszyłam do sklepu. Weszłam. Chyba kupię te ciastka?
- Wie pani gdzie są ciastka delicje?
- Tak- zaprowadziła mnie.
Były tam szeregi ciastek. Wybrałam te właściwe.
- Poproszę te ciastka i dwie bułki.
Pani podała mi wszystko, a ja wyszłam i zobaczyłam...
Jak on mógł mi to zrobić? Byłam mu wierna, a on zdradza mnie z moją najlepszą przyjaciółką. Zanim wrócę do Buenos Aires, chcę się na nim zemścić. Poczuję ból, z którym ja teraz muszę żyć. Nie wybaczę mu, ale też nie zostawię. Chcę się na nim odegrać. I na Fran też. Zemsta to jedyny sposób aby pokazać mu jaki jest zakłamany. Zadzwoniłam do Diego.
- Hej Violetta!
- Cześć. Mam do ciebie sprawę- opowiedziałam mu o jego zdradzie i o tym że chcę się zemścić.
- To dobry pomysł. Leon musi dostać za swoje. Jackie chętnie pomoże nam w tej szopce.
- A mógłbyś przyjechać do Polski?
- Tak, zawsze chciałem tam pojechać. Spotkajmy się w Poznaniu, na rynku.
- Dobra.
Wychodziłam właśnie z wynajętego mieszkania i wpadłam na jakąś dziewczynę, która chyba mnie nie rozpoznała.
- Przepraszam- powiedziała.
- Nic nie szkodzi. Jak masz na imię?
- Kinga. Mieszkam w mieszkaniu obok. Długo już tu mieszkam.
- Ja przyjechałam tu na miesiąc.
Przyjrzała sie mnie i zaczęła krzyczeć. Chyba się zorientowała kim jestem.
- Ty jesteś Violetta! Grasz w serialu!
- Tak, zgadłaś- szepnęłam- Ale cicho bo nie chcę zeby ktoś sie dowiedziałam kim jestem. To będzie nasza tajemnica ok?
- Nom- przytuliła mnie.
- Chyba jest trochę za dużo czułości- odsunęłam ją- Muszę już iść- schodziłam powoli ze schodów machając do tej dziewczynki.
- Pa!- krzyknęła do mnie.
Wyszłam z klatki i założyłam kaptur.
- Violetta?- szepnęła do mnie jakaś dziewczyna- Mam na imię Majka.
- OK, możesz mnie przytulić ale nie duś!
- Spoko!- mała mnie przytuliła i spytała się:
- Gdzie LEON?
- Oh, przepraszam ale nie mam humoru żeby o nim gadać.
- Ok, rozumiem! Musimy się kiedyś umówić. Wiesz: ja, ty. ^^
- Dobra, ale nie mów nikomu że mnie widziałaś- szepnęłam jeszcze ciszej.
Ruszyłam do sklepu. Weszłam. Chyba kupię te ciastka?
- Wie pani gdzie są ciastka delicje?
- Tak- zaprowadziła mnie.
Były tam szeregi ciastek. Wybrałam te właściwe.
- Poproszę te ciastka i dwie bułki.
Pani podała mi wszystko, a ja wyszłam i zobaczyłam...
----------------------------------------------------------------------
Kogo Viola zobaczyła?
Teraz będziecie, mnie błagać o rozdział.
Ale będzie albo dzisiaj albo jutro.
Najpóźniej pojutrze.
Mam nadzieję że rozdział jest znośny.
♥/T. ;*
wtorek, 3 września 2013
Rozdział 29 [1/2] "Niech to będzie tylko sen"
~Leon~
- Mogłabym wiedzieć kto tam jest?- zapytała podejrzliwie.
- Nikogo tam nie ma- powiedziałem niezdecydowanie.
Podeszła do mnie i wyjęła spod kołdry filmy- horrory.
- A to co tutaj robi?
- Chciałem ci zrobić niespodziankę.
Wolnymi krokami podchodziła do szafy. W końcu otworzyła ją.
Ona zakryła twarz rękoma.
- Zdradziłeś mnie z nią?
Milczałem.
- Zdradziłeś mnie z nią?- powiedziała ale tym razem głośniej.
- Tak.
- Nie odzywajcie się do mnie. Wracam do Buenos Aires. Zamieszkam z ojcem,ale z wami nie chcę mieć nic wspólnego.
- Violetta, musisz zrozumieć!- złapał mnie za rękę.
- Leon, czemu mi to robisz? Ciągle mnie ranisz a ja na tym cierpię.
- Już tak nie zrobię, przepraszam.
- Ciągle tak mówisz! Teraz ci nie uwierzę. Jesteś zakłamany.- powiedziała wściekła.
- Ale to będzie teraz na serio, uwierz mi.
- Nie wierzę już ci. Jesteś oszustem- popłakała się.
Wyszła z pokoju, a ja szlochałem przez dłuższą chwilę.
- Teraz możemy być razem!- krzyknęła szczęśliwa Francesca- Będziesz musiał, jej powiedzieć, że zdradzałeś ją wcześniej. Nie chcę tego ukrywać.
- Fran, wynoś się.
- Co ty powiedziałeś?
- Wyraźnie powiedziałem że masz się wynosić. To ty mnie namówiłaś do tego.
- Do tego żebyśmy spróbowali być razem? Chcę być szczęśliwa, z tobą- uśmiechnęła się.
- Ale ja z tobą nie!- przybliżała się do pocałunku, a ja odepchnąłem ją.
- Teraz jak się dowiedziała, chcesz ze mną zerwać?
- Tak. To najlepsze rozwiązanie w tym przypadku.
- Ale ja cię kocham. Wiem że zraniłam przyjaciółkę, ale dla ciebie zrobię wszystko.
Westchnąłem.
- Chodź tu do mnie- przytuliłem ją.
Nie wierzę że ją przytuliłem. Powinienem ją wyrzucić i się nie odzywać do niej. Ale to moja przyjaciółka, ale też przyjaciółka Vilu.
Co ja zrobiłem? Zdradziłem ją, a później okłamywałem. To najgorszy błąd w moim życiu.
--------------------------------------------------------------------
Wiem, że krótki ale dzisiaj jest.
Z Dedykiem dla Malffu Verdas.
Podoba się?
Mam nadzieję, że jest znośny.
Piszcie komki.
NEXT = 8 komków
Czekam na komcie z niecierpliwością.
♥/ T ;*
poniedziałek, 2 września 2013
Rozdział 28- Niezapowiedziany gość
~Violetta~
Gdy już się rozpakowaliśmy zadzwoniła do mnie Camila.
- Hej Violu!
- Cami, będziesz musiała więcej płacisz bo jesteś przecież daleko od nas!
- Nie za daleko : 3
- To gdzie ty jesteś?
- Ja? 40 km od was.- powiedziała Camila szczęśliwa
- Serio?
- Tak!
- Jak się cieszę! Nocka?
- Nocka.
- To przyjdę za 3 godzinki. Ah!
Gdy skończyliśmy gadać Leon wyszedł z łazienki i do mnie przyszedł.
- Co ty się tak cieszysz?-zapytał Leon mnie całując
- Bo idę na nockę do Cami!
- Ale przecież ona jest w Argentynie!
- Nie. Jest 40 km od nas. Wezmę taksówkę, ok?
- Dobra, ale myślałem... Już idź.
- ok
- To do jutra
- Pa Leon
- Pa Violu
Gdy już pakowałam niektóre rzeczy do Cami powiedziałam Leonowi że jutro po południu wrócę. Świetnie się bawiłyśmy! Aż... niestety o 3 w nocy pokłóciłyśmy się : (. Tak ostro że postanowiłam wrócić. Wróciłam jak najciszej żeby nie obudzić Leona. Ale... Leżał na łóżku z jakimś filmem. Był to horror. A ja je tak lubię! Nie może na mnie poczekać! On schował go i co chwilę patrzył się na szafę.
- Leon co tam jest?
- NIC NIC
- Leon nie wierzę ci - poszłam do szafy a w niej była...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------
Ciekawe kto tam był...
Sorka że krótki ale nie mam czasu.
4 KOM - NEXT
Nie liczy się jak jedna osoba napisze pare i jak napisze Wercoss, Tini i Ulvien.
Wasza ULVIEN ^^
Gdy już się rozpakowaliśmy zadzwoniła do mnie Camila.
- Hej Violu!
- Cami, będziesz musiała więcej płacisz bo jesteś przecież daleko od nas!
- Nie za daleko : 3
- To gdzie ty jesteś?
- Ja? 40 km od was.- powiedziała Camila szczęśliwa
- Serio?
- Tak!
- Jak się cieszę! Nocka?
- Nocka.
- To przyjdę za 3 godzinki. Ah!
Gdy skończyliśmy gadać Leon wyszedł z łazienki i do mnie przyszedł.
- Co ty się tak cieszysz?-zapytał Leon mnie całując
- Bo idę na nockę do Cami!
- Ale przecież ona jest w Argentynie!
- Nie. Jest 40 km od nas. Wezmę taksówkę, ok?
- Dobra, ale myślałem... Już idź.
- ok
- To do jutra
- Pa Leon
- Pa Violu
Gdy już pakowałam niektóre rzeczy do Cami powiedziałam Leonowi że jutro po południu wrócę. Świetnie się bawiłyśmy! Aż... niestety o 3 w nocy pokłóciłyśmy się : (. Tak ostro że postanowiłam wrócić. Wróciłam jak najciszej żeby nie obudzić Leona. Ale... Leżał na łóżku z jakimś filmem. Był to horror. A ja je tak lubię! Nie może na mnie poczekać! On schował go i co chwilę patrzył się na szafę.
- Leon co tam jest?
- NIC NIC
- Leon nie wierzę ci - poszłam do szafy a w niej była...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------
Ciekawe kto tam był...
Sorka że krótki ale nie mam czasu.
4 KOM - NEXT
Nie liczy się jak jedna osoba napisze pare i jak napisze Wercoss, Tini i Ulvien.
Wasza ULVIEN ^^
Subskrybuj:
Posty (Atom)




